Powrót do przeszłości "Pod Jeleniem" - Gazeta Chojnowska w ramach portalu E-Informator.pl



artykuły:

ostatnie
popularne
komentowane
regulamin
archiwum PDF
stopka redakcyjna
ogłoszenia
podgląd artykułów
podgląd komentarzy



Powrót do przeszłości "Pod Jeleniem"



Rewolucja pani Gessler już za nami. Większość z nas czeka teraz na emisję zmontowanych ujęć naszego miasta, rozmów z naszymi mieszkańcami i przemian w restauracji. Ciekawi nas pierwsze wrażenie restauratorki, jej niewybredne komentarze, reakcje personelu, emocje jakie towarzyszyły nagraniu i w końcu finał wprowadzonych zmian. O wielu szczegółach mówić nie wolno. To zrozumiałe. Nas jednak od początku nurtowało pytanie co sprowokowało prowadzącą lokal Małgorzatę Członkę do zgłoszenia restauracji do „Kuchennych rewolucji"?

 

 (szerokość: 640 / wysokość: 480)

 

- Po ponad trzech latach funkcjonowania stanęłam przed wyborem – zamknąć, albo coś zrobić. Restauracja z założenia miała być finansowym wsparciem dla „Parasola". Moim zamysłem było stworzenie przyjemnego miejsca dla całych rodzin, z dobrym domowym jedzeniem. Szybko uległam sugestiom personelu, który preferował surowy wystrój i fastfoodowe jedzenie. Nie umiałam przeforsować swojej wizji. W konsekwencji, każdy kolejny rok był gorszy od poprzedniego. Program (szerokość: 640 / wysokość: 480)TVN był ostatnią deską ratunku. Zgłosiłam restaurację nie do końca licząc na zainteresowanie telewizji. Nie umiem powiedzieć co zadecydowało o wyborze naszego miasta i naszego lokalu. Dość, że przyjechali. Jaki jest efekt końcowy wielu już widziało. Moje klimaty – swojsko, folkowo, spokojnie i domowo. Te zmiany dowiodły, że od początku miałam rację i gdybym nie uległa, uniknęłabym pewnie wielu stresujących sytuacji.

 

Według słów pani Członki, od zakończenia rewolucji, gości wciąż przybywa.

 

(szerokość: 640 / wysokość: 480)„Pod Jelenia" przychodzą chojnowianie i wielu zainteresowanych spoza naszego miasta. Myśliwsko-bawarska kuchnia smakuje. Do sztandarowego dania zaproponowanego przez panią Magdę dołożono inne przygotowywane, jak podkreśla właścicielka, ze starych przepisów babci.

 

- Nowa nazwa restauracji nie bardzo mnie urzekła, ale wspaniale wpisuje się w prowadzoną nieopodal rewitalizację centrum miasta. Szyld widniejący nad drzwiami to przecież też powrót do przeszłości. „Pod bocianem", „Pod kasztanem", „Pod akacją" – właśnie takie nazwy były dawniej popularne.

 

Kolejnego boomu można spodziewać się po emisji programu. Pani Małgorzata ma jednak nadzieję, że nie będzie to chwilowe zainteresowanie kuchnią myśliwską, zwłaszcza, że o drugą taką w okolicy trudno.

My też wierzymy, że zła passa restauracji już minęła i teraz będzie tylko lepiej.

 



eg
Napisz swój własny komentarz
Tytuł:      Autor:

serwis jest częścią portalu www.E-Informator.pl przygotowanego przez MEDIART © w systemie zarządzania treścią CMS Kursorek | Reklama